Trudne drogi prowadzą do pięknych miejsc – na pewno?

28 grudnia 2017

Być może od czasu do czasu słyszysz, że trudne drogi prowadzą do pięknych miejsc albo też, że trudne decyzje prowadzą do osiągnięcia wymagających celów. Czyli cieszymy się wtedy, kiedy po wielu trudach dokonaliśmy czegoś. Dlaczego tak jest, że jak coś przychodzi nam łatwo, to nie doceniamy tego? Koniecznie musimy pokonać wiele przeszkód, problemów, żeby ostatecznie poczuć się lepiej. Nawet w bajkach dla dzieci przewija nam się ten sam wątek, „za siedmioma górami, za siedmioma morzami…”, sugerujący, że coś musi być , dalekie, trudne, niedostępne, aby było ciekawe. Czy to jest

normalne, że czujemy potrzebę aby tak bardzo utrudniać sobie życie? Być może kusi cię aby zadać sobie pytanie o to czy  wszystko jest z nami w porządku, ponieważ często słyszymy, że najprostsze rozwiązania są najlepsze i szukamy właśnie takich rozwiązań naszych problemów, jednak kiedy osiągamy nasz cel w sposób prosty, bez zbytniego przemęczania się, nierzadko dochodzimy do wniosku, że to nic takiego, że nie ma się czym chwalić, krótko mówiąc, dyskredytujemy nasze osiągnięcia.

Z drugiej jednak strony, kiedy słyszymy, że ktoś świetnie sobie radzi, że szybko rozwiązuje jakieś problemy, że jest przebojowy, że osiąga wyniki, to mu zazdrościmy, uważamy, że jest inteligentny, mądry, że po prostu jest lepszy od nas. W ten oto sposób, nieważne co się dzieje, zawsze szukamy jakiegoś bata na nas samych, żeby się sponiewierać, żeby sobie dołożyć. Raz szukamy szczęścia, mówimy o tym otwarcie, że chcemy być szczęśliwi, mało tego, życzymy również naszym najbliższym, przyjaciołom, aby byli szczęśliwi, a jednocześnie ciągle rozglądamy się za jakimś kijem, aby przyłożyć sobie. Gdzie tutaj jest logika, gdzie tutaj jest sens? O co tutaj chodzi? Jaki błąd popełniamy? A może tak powinno być? Może liczy się to co nieosiągalne, to co wyjątkowe?

A może chodzi tutaj o nasze ego, które ciągle chce od nas czegoś innego, czegoś wyjątkowego, czegoś co jest dla innych nieosiągalne, chcemy się wyróżnić, szukamy aprobaty, poklasku, nawet za cenę naszego szczęścia. Kupujemy pewne historyjki powtarzane nam od lat, że liczy się tylko to na co ciężko zapracowaliśmy.

Być może też popierasz ten pogląd, jednak zwróć uwagę na to, że kiedy wierzysz w to, to bardzo często będziesz pozbawiał się szczęścia, ponieważ będziesz czekał na jakieś super wyjątkowe momenty w życiu, które mimo wszystko zdarzają się raczej rzadko, a co w konsekwencji powoduje, że wiecznie jesteś niezadowolony, że wiecznie żyjesz w pewnej poczekalni na to co ma nadejść, tak jakbyś czekał  na swój autobus do szczęścia, zamiast docenić to co jest, zamiast docenić właśnie ten moment, tą chwilę Twojego życia, bo tak naprawdę to żyjesz tylko i wyłącznie teraz. Przeszłość już była, przyszłość to tylko pewien koncept, a tak naprawdę to żyjesz tylko teraz, teraz i znów teraz i znów teraz.

Czy ma sens wieczne czekanie? Czy może warto doceniać każdy moment, nie tylko to, co często zwie się sukcesem? Zdecydowanie Twoje życie nabierze kolorytu, będzie radośniejsze, a Ty będziesz znacznie bardziej szczęśliwy, jeśli zaczniesz zwracać częściej uwagę na to co jest teraz a nie tylko na to co będzie. Doceń to co masz. Zamknij oczy i spójrz na siebie, jak wiele już masz. Poczuj to bardzo głęboko. Nie szukaj niczego specjalnego, to że oddychasz, że czujesz swoje ciało, że widzisz trawę, śnieg, że czujesz wiatr na twarzy, że słyszysz różne dźwięki z otoczenia, to zupełnie wystarczy, to bardzo wiele za co możesz być wdzięczny każdego dnia. To daje ogromną moc, wiedząc że możesz poczuć się wspaniale wtedy kiedy chcesz a nie wtedy kiedy coś się wydarzy. Ty decydujesz o tym, mało tego, Ty odpowiadasz za to, więc teraz nie możesz bronić się wykrętami, że nie czujesz się wspaniale, bo coś ważnego jeszcze się nie wydarzyło w Twoim życiu. Teraz już wiesz, że wszystko jest w Twoich rękach, że to Ty decydujesz o tym, że Ty jesteś sprawcą tego jak się czujesz. Nasuwa się jednak pytanie, czy znajdziesz kilka chwil każdego dnia aby ofiarować sobie to na co zasługujesz czyli szczęście pochodzące z wdzięczności. Jeżeli nie zaplanujesz tego w swoim dziennym harmonogramie, jeśli nie ustawisz sobie np. przypomnienia w telefonie, czy też nie zwiążesz tego z jakimś częstym dziennym rytuałem np. mycia zębów, to możesz być pewny, że nic z tego nie będzie i za chwilę albo dwie o wszystkim zapomnisz i będzie tak jak było.

Ty decydujesz, to Twój wybór, to Twoje szczęście i albo będziesz często z niego czerpał albo też będziesz wiecznie czekał na wielkie rzeczy i oczekiwał, że po zrealizowaniu ich będziesz czuł się dobrze. Jednak co dalej? Znów będziesz czekał miesiące, lata, aby poczuć się wspaniale? Teraz już wiesz, że nie musisz i że wspaniałe uczucia są na wyciągnięcie Twojej ręki. Sięgnij do nich i żyj tak jak tego chcesz!

Oczywiście może ci przyjść myśl, że to zbyt proste i w ten o to sposób, podważać sens wszystkiego ale teraz już wiesz, że to tylko myśl, która chce pozbawić cię szczęścia. Po prostu weź głęboki, relaksujący oddech i zacznij stosować wdzięczność na co dzień za wszystko co masz, czego doświadczasz i obserwuj wpływ tego na swoje życie, nie oczekując niczego, a możesz się bardzo zdziwić.

Zapraszam również do przeczytania:

Dlaczego Twoje życie wcale nie jest ważne – to bujda w którą wierzysz

Czy rozwijasz swoją pasję

Koń trojański a osiąganie sukcesu

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis na blogu to proszę Cię bardzo podziel się nim z innymi. Jeżeli  chcesz być informowany na bieżąco o nowych wpisach na moim blogu oraz materiałach wideo, to zapraszam Cię do subskrypcji mojego newslettera. Po prostu przejdź na sam dół mojej strony i wpisz Swój adres e-mail, a następnie potwierdź Swoją subskrypcję przez otwarcie Swojej skrzynki mailowej i potwierdzenie chęci otrzymywania wiadomości ode mnie. Twoja subskrypcja to ogromna pomoc jeżeli chodzi o moje działania marketingowe, za co z góry serdecznie Ci dziękuję.