Problemy – dlaczego ich potrzebujesz oraz jak je rozwiązywać?

6 lutego 2017

Jak rozwiązywać problemyZdaję sobie sprawę z tego, że możesz być trochę zdziwiony i powiedzieć, coś w stylu „O czym on mówi? Chyba coś mu się pomieszało, przecież to czego potrzebuję, to więcej spokoju a nie problemów”. Jest to oczywiście zupełnie normalne podejście w dzisiejszym świecie, kiedy pewnie czujesz się zabiegany, zestresowany, a tu jeszcze słyszysz o tym, że potrzebujesz problemów. No właśnie, czy potrzebujesz problemów? To zależy. Generalnie możesz powiedzieć, że nie,  bo po co Ci dodatkowy stres. Zazwyczaj miło jest tak jak jest, bez żadnych zmian, bez żadnych wyzwań, po prostu spędzać czas w swojej strefie komfortu. Jednakże po pewnym czasie możesz odczuć wrażenie, że

to zaczyna robić się nudne oraz nieciekawe. Jak długo możesz tkwić w tym samym miejscu? I tak oto po pewnym czasie strefa komfortu może zmienić się w strefę dyskomfortu, a to oznacza, że potrzebujesz nowych wyzwań, że potrzebujesz coś zmienić, mimo że będziesz  musiał wyjść trochę dalej, poza to co jest Ci doskonale znane, czyli strefę komfortu. Poza tym, czy jest to możliwe aby żyć bez żadnych zmian,  bez problemów, bez wyzwań, kiedy świat wokół nas ulega ciągłym przemianom. Być może jeszcze nie tak dawno jeździłeś zagranicę bez zbytniego myślenia o tym, czy to bezpieczne. Teraz prawdopodobnie możesz mieć już zupełnie inne podejście do wyjazdów zagranicznych. Pewnie już nie myślisz tylko o tym, w jakie fajne miejsce można pojechać, żeby dobrze wypocząć ale również czy to bezpieczne. Kiedyś śmiało mogłeś rezerwować bilet  z dużym wyprzedzeniem, a teraz być może zastanawiasz się nad tym, czy lepiej nie poczekać i zobaczyć jak sytuacja będzie się rozwijała.

Innym przykładem może być prosta sytuacja z biznesu. Na przykład przez długi czas zupełnie wystarczała Ci jedna i ta sama reklama w Google Adwords aby znaleźć klientów, jednak po pewnym czasie może się okazać, że ta reklama już przestała działać i w związku z tym musisz na nową odświeżyć sobie wiedzę na temat tego jak skutecznie się zareklamować. Wtedy masz do wyboru dwie możliwości albo zostaniesz w Swojej strefie  komfortu i w konsekwencji czego będziesz musiał zamknąć swój biznes albo też skorzystasz z alternatywy czyli wyjdziesz ze strefy komfortu, aby nauczyć się czegoś nowego, aby dalej funkcjonować na rynku.

Problem zazwyczaj oznacza pewną zmianę, a zmiany są niezbędnym elementem życia. Czy zastanawiałeś się ile problemów w życiu ostatecznie przerodziło się na coś co w gruncie rzeczy było lub jest czymś bardzo pozytywnym?  Ktoś kiedyś powiedział, „Adaptuj się lub umieraj”. Umiejętność szybkiego przystosowania się do nowej sytuacji, bez zbędnego marudzenia, narzekania, obwiniania innych, to jeden z kluczowych elementów, które mają wpływ na jakość Twojego życia.  Jak sobie z tym radzisz, czy potrafisz szybko zaadaptować się do nowych warunków gry czy raczej wolisz marnować czas na to jak kiedyś było. Warto zadać sobie pytania, „Czy to jest fakt? Czy zaistniała sytuacja to fakt?”, bo jeżeli tak, to z faktami się nie dyskutuje, ponieważ to strata czasu. To co warto zrobić to szybko dostosować się do danej sytuacji, mając na uwadze to, jak najlepiej możesz wykorzystać daną sytuację z pożytkiem dla siebie oraz innych. Szczególnie  ma to znaczenie wtedy kiedy Twoja rozpacz nad problemem, nad zaistniałą zmianą powoduje, że zamiast jak najszybciej przejść do rozwiązywania problemu, Ty dalej kopiesz, powiększając dziurę do której wpadłeś. Taka postawa zdecydowanie w niczym Ci nie pomoże.

Na czym polega sukces?

Sukces polega na tym, aby szybko powstać z kolan, otrzepać kurz i iść dalej. Jak to powiedział Sylwester Stallone w jednym ze swoich filmów „ …Nic nie dowali Ci tak mocno jak życie,…Cała sztuka polega na tym, jak silny cios jesteś wstanie przyjąć i dalej iść do przodu…”. Może Ci się wydawać, że Ty jesteś słaby, że inni są znacznie mocniejsi, że ich to nie dotyczy. Jednakże zazwyczaj jest tak, że każdy z nas, nawet Ci najtwardsi, w jakimś stopniu ląduje na kolanach czy nawet na łopatkach. Różnica polega na tym czy potrafimy szybko się podnieść, wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość i robić swoje.

  Możesz mieć wrażenie, że już prawie nic nie ma stałego, że wszystko się zmienia, że świat zaczął pędzić. Tylko, gdzie? – Oraz, jak sobie z tym poradzić?

Definicja problemu

Najpierw warto zastanowić się nad definicją słowa „problem”. Czy nie jest tak , że słowem „problem” zastępujemy zupełnie inne  dobrze nam znane słowo, a mianowicie „strach”?

A zatem nie tylko musisz umieć poradzić sobie z problematyczną sytuacją ale również z emocjami jakie jej towarzyszą, ponieważ to czego się obawiasz, to nie samego problemu ale konsekwencji z nim związanymi i tutaj właśnie może Cię dopaść strach. Strach przed tym, że sobie nie poradzisz,  że będziesz musiał stawić czoła pewnym niechcianym konsekwencjom, że nastąpią pewne zmiany w Twoim życiu, – których po prostu nie chcesz.

Aby lepiej poradzić sobie ze strachem, warto przede wszystkim,  ustalić fakty, czy sprawa, którą uważasz za problem,  to  faktycznie problem,  czy może poszedłeś zbyt daleko z negatywnymi wyobrażeniami, czyli z katastrofizmem. Czy inne osoby, które stoją przed takim samym lub podobnym wyzwaniem, również uważają, że to  jest coś poważnego, czy może tylko ty poszedłeś zbyt daleko i nadałeś tej sprawie dużo większe znaczenie niż faktycznie powinna mieć, aż urosła w Twoich oczach do rangi  ogromnego problemu. Czy innym osobom udało się rozwiązać taki problem?

Jak myśleć lepiej?

To w jaki sposób myślisz o danej sprawie ma ogromne  znaczenie dla tego na ile  będziesz w stanie skutecznie sobie z nią poradzić. Jeżeli pozwolisz sobie na to, aby jak najlepszy reżyser, tworzyć wielce rozbudowane, szczegółowe oraz bardzo wyraziste wizje tego jak cierpisz z powodu określonego problemu, to takie  podejście zdecydowanie będzie działało przeciwko Tobie,  pozbawiając Cię sił, aby wziąć byka za rogi i szybko się z nim rozprawić.

Dlaczego warto być kiepskim reżyserem?

Czasem po prostu warto być bardzo kiepskim  reżyserem, takim, który zapomina o detalach, zapomina o szczegółach i każdą scenę widzi tylko w jednym kolorze ,tj. szarym. Nie twórz ze Swoich negatywnych wizji filmów  3D. W tym konkretnym wypadku, Twoja wybujała wyobraźnia, mimo że chce Cię w jakiś sposób uchronić, gra przeciwko Tobie.  Pamiętaj o tym, że im więcej zmysłów wykorzystujesz w swoich negatywnych wyobrażeniach na temat trudnej sytuacji, im bardziej wyraziste te wizje będą, tym bardziej będzie to dla Ciebie dotkliwe, tym bardziej będziesz to przeżywał.

ćwiczenie

Aby zobaczyć jak to działa , warto przećwiczyć to w praktyce, abyś  miał pełną tego świadomość, a zarazem abyś zyskał umiejętność przejmowania kontroli nad własnymi wizjami i wpływania na nie. Najlepiej zacząć od czegoś niezbyt dużego, od jakiejś sprawy z przeszłości, którą co jakiś czas wizualizujesz i na nowo cierpisz. Na początek, nim nabierzesz wprawy, niech to będzie coś niezbyt intensywnego, coś co na skali intensywności od 0 do 10, umieściłbyś  mniej więcej pośrodku lub trochę niżej, np. na numerze 4. Teraz zobacz tą sytuację tak jak zawsze, w pełni kolorów. Niech sceny tego  filmu będą tak kolorowe, tak wyraziste, tak intensywne oraz tak duże jak zawsze, kiedy przypominasz sobie daną sytuację. Jeżeli ktoś coś wtedy mówił, to również usłysz te słowa.

 Teraz zrób coś zupełnie odwrotnego, zobacz jeszcze raz ten sam film ale pobaw się w kiepskiego reżysera, czyli pozbaw film kolorów, niech wszystko będzie szare,  niech sceny filmowe będą malutkie, po prostu zmniejsz je. Zacznij odsuwać obraz od siebie coraz dalej i dalej aż będzie bardzo mały, a jeżeli słyszałeś w tym filmie jakieś krytyczne czy negatywne słowa wypowiadane do Ciebie, to niech ta osoba zacznie bardzo  intensywnie seplenić. A teraz zauważ co się dzieje z Twoimi odczuciami. Jeżeli dobrze zrobiłeś to ćwiczenie, to prawdopodobnie zauważyłeś kolosalną różnicę. Teraz film  wydaje się zupełnie pozbawiony emocji, a zetem jesteś wstanie przejąć kontrolę nad tym co sobie wyobrażasz i w ten oto sposób wpływać na swoje odczucia. A to ma kluczowe znaczenie dla tego, abyś był znacznie bardziej skutecznym w rozwiązywaniu swoich wyzwań.

Przy rozwiązywaniu problemów ogromne znaczenie ma szybkie rozpoznanie sytuacji. Jeżeli jest to standardowy problem na jaki często natrafiamy w życiu, to zazwyczaj wystarczy zrobić burzę mózgów na temat tego jakie rozwiązanie może się okazać najlepsze a następnie wybrać je i wdrożyć w życie.

Burza mózgów

Prosta burza mózgów może polegać na tym, że w określonym przedziale czasu masz wygenerować wiele pomysłów rozwiązania danego problemu. Na początku chodzi tylko oto aby w określonym przedziale czasu wymienić dużo pomysłów, nie zważając na to czy są one możliwe do wdrożenia czy nie. Krótko mówiąc zero krytyki, akceptujesz wszystkie pomysły. Na tym etapie liczy się tylko kreatywność. Na przykład w przedziale czterech minut masz wygenerować 20 pomysłów. Oczywiście tak krótki przedział czasu powoduje, że Twoja praca będzie bardzo intensywna, ponieważ cztery minuty to niezbyt wiele czasu na wygenerowanie tylu pomysłów, jednakże zazwyczaj jest to możliwe. Chodzi oto aby długo nie filozofować ale aby bardzo mocno skupić się na generacji pomysłów. Szczególnie trudne okazuje się wygenerowanie ostatnich pomysłów ale nie poddawaj się, bo to mogą być właśnie te najważniejsze pomysły, które pozwolą Ci wyjść obronną ręką z danej sytuacji, którą jest dla Ciebie problemem. Po osiągnięciu swego celu, czyli kiedy już masz upragnionych 20 pomysłów zaczynasz je analizować pod względem tego czy mogą one być użyteczne czy to tylko czysta fantazja.

Inna perspektywa jako źródło inspiracji oraz odwagi

Kiedy przechodzisz przez tą fazę, czyli kiedy analizujesz  poszczególne pomysły pod względem ich wykonalności i przydatności warto na nie spojrzeć nie tylko ze swojej perspektywy ale również z perspektywy innej osoby, ponieważ może się okazać, że to, co ty odrzucasz inna osoba mogłaby zaakceptować, a wtedy może to oznaczać, że sam się blokujesz.  Jeżeli zadasz sobie pytanie np. „Czy Adam by to zrobił?”  i odpowiesz na to pytanie pozytywnie, to może oznaczać , że mimo  posiadania dobrego pomysłu, Ty nie chcesz go wprowadzić w życie, bo na przykład obawiasz się co powiedzą inni, co pomyśli Twoja rodzina, Twoi koledzy itd.

Dzięki drugiej perspektywie możesz być bardziej świadom tego,  że pomysł jest dobry, jednak Ty Sam się blokujesz na przykład bo się boisz, bo Ci głupio itd. Wtedy będziesz musiał odpowiedzieć sobie na następne pytanie „Czy mógłbym to zrobić, mimo to, że mogę poczuć się głupio czy niezręcznie?”.  Z pomocą mogą przyjść dwa podejścia:

  • Jak to co zrobię wpłynie na mnie po 10 minutach, po 10 godzinach, po 10 dniach, po 10 tygodniach, 10 miesiącach, 10 latach. Dzięki takiemu podejściu może się okazać, że nabierzesz odpowiedniej perspektywy, dystansu do danej sprawy i że faktycznie jesteś znacznie bardziej odważny niż dotychczas myślałeś.

Akceptacja jako uwalniająca moc

  • Drugie podejście polega na powtarzaniu pytania „No i ? „ i odpowiadaniu sobie na nie, tak długo, aż dojdziesz do samego rdzenia,  czyli czego tak naprawdę nie chcesz zaakceptować. Na przykład mówisz sobie:

– „Jak to zrobię, to będą się ze mnie śmiali. „

– „No i ?„.

– „będzie mi głupio.”

– „No i ?”.

– „Mogą pomyśleć, że jestem głupi”.

-„No i?”

Właśnie teraz możesz dojść do przekonania,  że to co  Cię blokuje, to Twoje ego, Twoja potrzeba aprobaty ze strony innych ludzi. Jeżeli uznasz, że tak naprawdę potrzeba aprobaty nie jest tak istotna, jak to co chcesz osiągnąć, to uwalniasz się od blokujących Cię więzów. Mało tego, dzięki temu zyskujesz niesamowitą siłę aby stawić czoła innym przeciwnościom, które do tej pory Cię blokowały, bo teraz już wiesz, bo teraz już się przekonałeś o tym,  że możesz być znacznie bardziej  śmiały, odważny, skuteczny, że to Ty możesz o tym decydować. Co za moc? Czy skorzystasz z niej?

 Przy pokonywaniu różnych wewnętrznych oporów bardzo ważne będzie to aby nowe rozwiązanie podzielić na małe etapy, które będzie Ci dużo łatwiej wprowadzić w życie, ponieważ nie postrzegasz tego rozwiązania jako czegoś ogromnego, przytłaczającego ale jako jeden prosty element którym zajmiesz się w tej chwili. Po wykonaniu tego etapu, przechodzisz do następnego niedużego kroku. W ten sposób jesteś wstanie rozwiązać problem dzięki temu, że umiesz zająć się Swoimi emocjami, które w innym  wypadku mogłyby skutecznie blokować Twoje możliwości rozwiązania wyzwania.

Oczywiście mowa jest tutaj o typowych problemach, a nie o tym kiedy ktoś jest bardzo chory.

Słowa albo Cię zmotywują albo Cię zdołują –Ty wybierasz

W każdej jednak sytuacji warto pamiętać o tym, że na to jak postrzegasz daną sytuację duży wpływ mają słowa jakie wykorzystujesz do opisu tej sytuacji. Jeśli będziesz używał słów nacechowanych bardzo negatywnie, to możesz się poczuć znacznie gorzej, niż w przypadku użycia słownictwa bardziej stonowanego.  Twoje uczucia podążają za Twoimi myślami dlatego nawet w tych najtrudniejszych sytuacjach warto próbować dobierać odpowiednie słownictwo aby po prostu nie dolewać oliwy do ognia. Więc od dzisiaj nie jesteś wkurzony ale poniekąd poirytowany zaistniałą sytuacją. Oczywiście jest to niemałym wyzwaniem , kiedy sprawy nie układają się po Twojej myśli, a kiedy na czymś naprawdę Ci zależy.  Nikt nie powiedział, że będzie łatwo, jednak warto próbować, warto podnosić własne standardy.

Odpowiedzialność a skuteczność rozwiązywania problemów

Kolejnym ważnym aspektem przy rozwiązywaniu problemów jest sprawa odpowiedzialności. Czy czujesz się w pełni odpowiedzialny za to aby rozwiązać danę kwestię? Jeśli unikasz podjęcia problematycznej kwestii, jeśli bawisz się w chowanego, jeśli wydaje Ci się, że sprawa się jakoś sama rozwiąże, to możesz się bardzo zdziwić, bo mała śnieżynka, która na początku wyglądała bardzo niewinnie, może zamienić się we wielką kulę, niszczącą wszystko co stanie jej na drodze, dlatego przejmij kontrolę nad śnieżynką zanim zamieni się w lawinę i porwie Cię ze sobą.  Weź pełną odpowiedzialność za rozwiązanie problemów przed którymi stoisz. Nie zadawalaj się częściową odpowiedzialnością, bo ona często prowadzi do bierności, do oczekiwania, że ktoś  inny rozwiąże problem za nas. Problem w tym, że ta druga osoba myśli dokładnie w ten sam sposób. Nie pozwalaj sobie na to żeby karmić się iluzjami, bo  one zwykle nie pomagają a Ty lądujesz w najgorszym możliwym scenariuszu.

Motywacja do działania

Czasami, aby zmotywować się do działania, trzeba sobie szczerze  powiedzieć, że pomoc nie nadejdzie, wziąć się w garść, wiedząc,  że wszystko jest w Twoich rękach. Gdziekolwiek jesteś w życiu, zazwyczaj jest tak, że Ty sam w największym stopniu przyczyniłeś się do tego.

Wspomnienie przyjaciela  jak źródło motywacji oraz odpowiedzialności

Pamiętam historię opowiedzianą mi przez jednego z moich przyjaciół, kiedy miał ogromne  problemy, kiedy mógł stracić dorobek całego życia,  wtedy głośno zastanawiał się co zrobić rozmawiając ze swoją żoną. A ona odpowiedziała mu, że jak on nie rozwiąże tego problemu, to nikt tego nie rozwiąże.

Teraz po latach mogę Ci powiedzieć, że wszystko się dobrze potoczyło. Jak zdajesz sobie pewnie z tego sprawę, nie było to łatwe przedsięwzięcie, tak jak czasami możesz to zobaczyć w jednym z hollywoodzkich filmów. Kosztowało to wiele  energii, nerwów, wysiłku, determinacji, a przede wszystkim przedsiębiorczości, elastyczności oraz wielkiej odpowiedzialności za siebie oraz za innych. Szczególnie kiedy masz wielu doradców, z różnymi tytułami, i  podpowiadają Ci ,  że przecież znacznie łatwiej jest się poddać, a potem jakoś tam będzie. Znajdziesz sobie jakąś tam pracę i nie będzie tak źle.

Szczególnie nie możesz pozwolić sobie na to aby być biernym kiedy sprawy się pogarszają, kiedy Twoja bierność powoduję, że z dnia na dzień jest tylko gorzej.  Jedna z dobrych zasad mówi, że kiedy jesteś w dołku, to przede wszystkim przestań kopać, co w tym konkretnym wypadku oznacza, weź się za rozwiązywanie problemu, natychmiast.

Jak być znacznie bardziej skutecznym

Przede wszystkim bądź proaktywny, nie czekaj aż pojawią się problemy ale wyjdź im naprzeciw zadając sobie następujące pytania:

Co może się stać?

Co może zagrozić mojej firmie?

Jak zmienia się rynek?

Jakie są trendy?

W jakich obszarach mojego życia czy też w działalności mojej firmy występuje największe ryzyko?

Jak zmienia się Twoja praca?

Co mogę zrobić aby zniwelować to ryzyko?

A następnie wprowadź odpowiednie rozwiązania aby zwiększyć swoje szanse przeżycia na rynku.

Warto wracać do tych pytań systematycznie np. co około 6 miesięcy aby w ten sposób zawsze trzymać rękę na pulsie.

Czasami jednak nie jesteśmy w stanie przewidzieć pewnych wydarzeń, często na wskutek bardzo małych, jednak systematycznych zmian, których praktycznie nikt nie jest wstanie zauważyć. Takie zdarzenia, które często wydają nam się wysoce nieprawdopodobne, nazywają się „czarnymi łabędziami”.  Prawie nikt nie wie, kiedy  dana konkretna sytuacja może się wydarzyć, jednak prawdopodobieństwo, że któraś z nich się wydarzy jest bliskie 100%. To co jest tutaj istotne to budowanie pewnych buforów ochronnych, które mogą pomóc Tobie oraz Twojej firmie przejść przez najgorsze chwile, często nawet te, których nie byłeś wstanie przewidzieć. Powszechnym takim  buforem jest odpowiednia ilość gotówki. Kolejny raz sprawdza się stara teza, że rozrzutność Ci nie pomoże, a oszczędności zdecydowanie tak.

Rozwiązywanie problemów to często niełatwa sztuka jednak przy proaktywnym podejściu, przy odpowiedniej postawie, wiele z problemów, które na co dzień Ci się przydarzają możesz wyeliminować oszczędzając sobie w ten  oto  sposób wiele nerwowych momentów w życiu a tym samym znacznie wpływając na jakość swego życia.

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis na blogu to proszę Cię bardzo podziel się nim z innymi. Jeżeli  chcesz być informowany na bieżąco o nowych wpisach na moim blogu oraz materiałach wideo, to zapraszam Cię do subskrypcji mojego newslettera. Po prostu przejdź na sam dół mojej strony i wpisz Swój adres e-mail, a następnie potwierdź Swoją subskrypcję przez otwarcie Swojej skrzynki mailowej i potwierdzenie chęci otrzymywania wiadomości ode mnie. Twoja subskrypcja to ogromna pomoc jeżeli chodzi o moje działania marketingowe, za co z góry serdecznie Ci dziękuję.