Od zera do własnego bohatera. Druga rzecz

8 marca 2019

Od zera do własnego bohatera. Powiem Ci co zrobić. Druga rzecz!

Jak być może pamiętasz, poprzednim razem mówiłem na temat energii oraz jaki ona ma ogromny wpływ na to co osiągamy. Dzisiaj pora na następny element składający się na całość układanki, a będzie mowa o bardzo niedocenianym, aczkolwiek super ważnym, skupieniu. Zanim powiesz: „ A to nic takiego.”, radzę się zastanowić jeszcze raz i przeczytać lub posłuchać tego artykułu do końca, bo możesz się naprawdę zdziwić.
Skupienie ma decydujący wpływ na to czy osiągasz swoje zamierzenia, czy może jednak masz wrażenie, że czas przecieka ci przez palce, że to jest jak walka z wiatrakami, a Ty nie posuwasz się do przodu.

To co przeszkadza Ci być skupionym, to rozproszenia zmysłowe oraz wydające się bardziej niebezpieczne, rozproszenia emocjonalne. Rozproszenia zmysłowe, jak sama nazwa wskazuje, są związane ze zmysłami, czyli to co widzisz, czujesz, słyszysz, odczuwasz np. temperaturę. Krótko mówiąc, masz z nimi do czynienia wszędzie, szczególnie jeżeli nie zadbasz o swoje otoczenie.

 Różnego rodzaju dźwięki, hałasy, zapachy czy też obrazy, mogą bardzo skutecznie zabiegać o Twoją uwagę, jednocześnie niwecząc Twoje próby działania w skupieniu. Natomiast rozproszenia emocjonalne, mimo że nie są aż tak częste, są bardziej wymagające, ponieważ znacznie trudniej nam uporać się z nimi. Przykładem może być tutaj jakaś nieprzyjemna rozmowa czy doświadczenie i ciągłe wracanie oraz przeżywanie tego od nowa. Mimo że dana sytuacja wydarzyła się już jakiś czas temu, a w pewnych przypadkach nawet wiele lat temu, ciągle wracamy do niej, tak jakby wydarzyła się ona dosłownie przed chwilą, obciążając nas swoim bagażem emocjonalnym. Wydaje się, że nasze umiejętności radzenia sobie z rozproszeniami emocjonalnymi pozostają daleko w tyle, w porównaniu z tym, jak radzimy sobie z rozproszeniami zmysłowymi, kiedy to zazwyczaj wystarczy odciąć się od danego zakłócenia np. wyciszasz telefon, odwracasz wzrok, wyłączasz telewizję czy też przenosisz się w inne miejsce i w ten oto sposób rozprawiasz się z danym zakłóceniem. Mimo że rozproszenia emocjonalne wydają się mieć wszechpotężną moc nad nami, nie jesteśmy na szczęście zupełnie pozbawieni szans. Możemy pracować nad sobą, aby być coraz bardziej ich świadomym, poprawiając naszą odporność i przynajmniej, nie ulegać im tak często, jak dotychczas, wykorzystując do tego pewne techniki np. mindfulness zwaną również uważnością. Mindfulness wykorzystuję pewną ciekawą zależność między myślami, kiedy błądzimy zatopieni w nich, ulegając tym samym również wielu niechcianym emocjom, niejako przeżywając je jeszcze raz, a odczuwaniem bodźców z naszych zmysłów, a mianowicie, kiedy skupiamy się na odczuciach z naszych zmysłów np. dotyku, dźwięku, zapachu, teksturze danej rzeczy, okazuje się, że jeden proces w dużej mierze wyłącza ten drugi, czyli jeżeli skupiam się na np. temperaturze moich rąk, uspakajam swoje myśli i zarazem emocje. Krótką mówiąc, jeżeli doskwierają Ci jakieś niechciane emocje, skup uwagę na swoich odczuciach np. staraj się wychwycić wszystkie dźwięki z otoczenia np. słyszysz osoby rozmawiające, dźwięk przejeżdżającego samochodu, sąsiadkę, która idąc w butach na wysokim obcasie, robi charakterystyczny dźwięk, a nawet odgłos swojego bijącego serca. Innymi przykładami mindfulness, hamującymi błądzące myśli i towarzyszące im emocje, mogą być np.

  • skupienie się na swoich stopach – odczuwaniu ciężaru własnego ciała
  • skanowanie w myślach naszego ciała w poszukiwaniu najcieplejszego miejsca np. gardło
  • jedzenie owocu i skupienie się na jego zapachu, smaku, teksturze
  • wzięcie do rąk jakiejś rzeczy i analizowaniu jej temperatury, tekstury, ciężaru, zapachu, twardości
  • skupienie na własnym oddechu
  • odczuwanie jak woda omywa Twoje ciało, kiedy pływasz czy też kiedy bierzesz prysznic

Dodatkowo warto wesprzeć mindfulness stałą, codzienną medytacją, która ma nas uspokajający wpływ. Jak zacząć? Bardzo prosto. Usiądź wygodnie, zamknij oczy i skup się na swoim oddechu oraz na byciu tu i teraz. Za każdym razem, kiedy pojawiają się nowe myśli, które często mogą chcieć dokonać tzw. porwania emocjonalnego, czyli spowodowania abyś kolejny raz przeżywał to czego kiedyś już doświadczyłeś lub wyobrażania sobie tego, co może się wydarzyć, wypełniając Cię lękiem, wracaj do bieżącej chwili, mówiąc sobie w duchu: „Jestem tutaj i teraz, to tylko myśli”, skupiając się na swoim spokojnym oddechu. W ten oto sposób, niejako informujesz się, że te męczące myśli to tylko fikcja, która stara się zmanipulować Cię poprzez przekonanie Cię, abyś uwierzył, że jest ona rzeczywistością. Istotne jest, aby w momencie kiedy jednak zostaniesz porwany przez pewne myśli, spokojnie, bez żadnej irytacji, wrócić do tu i teraz, akceptując, że taka jest właśnie nasza natura. Jak to ktoś ładnie ujął, medytacja jest jak obserwowanie przesuwających się chmur po niebie. Aż się prosi aby przytoczyć słowa piosenki „… jak statki po niebie…” Tak samo jest z naszymi myślami, pojawiają się, jedna po drugiej, jednak od naszej świadomości ich zależy jakiego spustoszenia mentalnego oraz fizycznego dokonują. Oczywiście mowa tutaj o sytuacji, kiedy mamy do czynienia z myślami, które chcą nas w jakiś sposób pogrążyć w smutku, przygnębieniu, żalu, czy też pesymistycznym myśleniu. Myśli pozytywne, oczywiście mają zupełnie przeciwny efekt, czyli wprawiają nas w pozytywny nastrój.

Stopniowo, wraz z upływem czasu, w miarę częstszego praktykowania medytacji, możesz mieć wrażenie, że odstępy między chmurami czyli Twoimi myślami, są coraz dłuższe, wypełniając Cię jeszcze większym spokojem. Jednak nie oczekuj tego, że nie pojawi się żadna myśl. Po pierwsze, jest to niemożliwe, a po drugie, nie o to tutaj chodzi. Chodzi o to, abyś umiał sobie poradzić ze swoimi myślami oraz emocjami poprzez spokojne uświadamianie sobie, że jesteś tutaj i teraz.

Po dosyć długiej i mam nadzieję satysfakcjonującej Cię wycieczce do świata umysłu oraz emocji, wróćmy z powrotem do skupienia. Jak to wygląda u ciebie? Jak długo jesteś w stanie pracować w skupieniu, nad jedną rzeczą, codziennie, aż do jej ukończenia, przez dłuższy okres czasu? Czy  planujesz codziennie oraz czy przeznaczasz określoną ilość czasu właśnie na tę jedną rzecz, którą chcesz skończyć? Czy jesteś w stanie skupić uwagę na tym co chcesz zrealizować?


“Nie potrzebujemy magii aby przekształcić nasz świat. Nosimy już całą moc w sobie.
― J.K. Rowling


Zastanów się ile mógłbyś zrobić, gdybyś codziennie dedykował określoną ilość czasu na jedno zadanie, które chcesz osiągnąć. Jak wiele mógłbyś się nauczyć?
Jeżeli masz w tym zakresie jakieś doświadczenie, to przypomnij sobie takie czasy, kiedy właśnie byłeś skupiony tylko na jednym zadaniu. Czy nie było tak, że zrobiłeś naprawdę wielkie postępy?

Problemem jest to, że zapominamy o tych najprostszych działaniach, które naprawdę działają, a szukamy jakichś cudów, jakichś niestworzonych rzeczy, wręcz tajemniczych rozwiązań.  Obudź się! Tutaj nie ma żadnej magii, po prostu codzienne konsekwentne dążenie do osiągnięcia określonego celu przez to, że z góry planujesz określoną ilość czasu, jaką spędzisz nad nim, na przykład od poniedziałku do piątku, od 7:00 do 7:30 wieczorem, biegam.  Tutaj nie ma nic tajemniczego. Czar prysł. To wydaje się bardzo proste. Ale czy takie jest? Nie do końca. Dlaczego? Ano dlatego, że nie wypracowałeś zwyczaju pracy w skupieniu nad jedną rzeczą i robieniu jej tak długo, aż ją skończysz.

Możesz być pewny, że jeżeli nie będziesz się oszukiwał, Twoje osiągnięcia oraz satysfakcja z życia poszybują mocno w górę, ponieważ mało rzeczy tak bardzo cieszy oraz motywuje jak postęp. A właśnie dzięki skupionej pracy, możesz uzyskać ogromny postęp. To jest właśnie sposób na odczarowanie Twojego sukcesu.

Co się dzieje kiedy coś rozpoczniesz?

Jesteśmy pokoleniem zdolnym do robienia wielu rzeczy w tej samej chwili, bez cieszenia się żadną z nich.”
― Dinesh Kumar Biran


Jeżeli nie skupisz się na konkretnym  działaniu, to rozpraszasz swoją energię, w związku z tym czujesz się znacznie bardziej zmęczony, a co gorsza, tracisz motywację, bo nie widzisz żadnego postępu, choć możesz mieć wrażenie, że usilnie się starasz. Jednak, jaka jest wartość Twoich starań? To po prostu zwykła strata czasu, którą błędnie interpretujesz jako czas spędzony nad swoim celem. Mamy tutaj do czynienia z czymś co w psychologii nazywane jest efektem Zeigarnik, krótko mówiąc, rzeczy rozpoczęte domagają się ich ukończenia, w związku z tym, co jakiś czas Twoje myśli wracają, aby ukończyć coś co już rozpocząłeś, jednak nie dokończyłeś. Jest to na swój sposób męczące oraz wyczerpujące naszą siłę woli, co ostatecznie przekłada się na decyzje jakie podejmujesz i co osiągasz.  Pobudka! Czas wstać! Rozpoczęcie wielu zadań nie oznacza, że jesteś bardziej skuteczny, wręcz przeciwnie. Spróbuj czytać książkę, a w tym samym czasie również rozmawiać z kimś i może jeszcze oglądać telewizję. Ile wiesz z tego co przeczytałeś? Jak bardzo czytanie jest wciągające? Czy lektura jest interesująca? 
Doskonale zdajesz sobie z tego sprawę, że w ten sposób przyjemność czytania znika. Mało tego, możesz dojść do wniosku, że nawet najlepsza książka jest zupełnie do niczego, i wyrazić zdziwienie, dlaczego wszyscy tak bardzo się nią podniecają oraz po co ten cały szum, przecież nie ma w niej niczego specjalnego? Ale czy na pewno? Ale czy na pewno myślisz o tym samym doświadczeniu czytania książki? Zdecydowanie nie!

Na dodatek otrzymujemy jeszcze bonus specjalny dla „frajerów” – stres, który spokojnie można było wyeliminować, jednakże ważniejsze było to, aby robić wszystko naraz. Wiem, że są to bardzo mocne słowa, jednakże, co mam powiedzieć, kiedy rujnujesz nawet najbardziej przyjemne chwile, a potem się dziwisz, że jesteś tak bardzo zestresowany. Ciekawe dlaczego?

Po prostu skaczesz od jednego do drugiego, na niczym nie możesz się skupić. Czy o takie czytanie Ci chodzi? Czy o takie zrozumienie Ci chodzi?


Działanie wyraża priorytety.” 
― Mahatma Gandhi


To co może tutaj bardzo pomóc, to częstsze mówienie słowa „nie” rzeczom, które muszą poczekać na później, kiedy po prostu przyjdzie na nie pora. Inaczej Sam zapędzisz się do koziego rogu, gdzie czeka na ciebie stres, frustracja, wyczerpanie oraz brak osiągnąć. Czy tego chcesz? Nikt tego nie chce! Co więc trzeba zrobić? Ustalić priorytety, czyli to co jest dla ciebie najważniejsze, a następnie wykonywać rzeczy zgodnie z nimi, rezerwując dla nich odpowiednią ilość czasu, bo tylko wtedy ma to sens.  Wtedy też widzisz, z czego możesz zrezygnować w sytuacji kryzysu, wtedy kiedy naprawdę pali Ci się podłoga pod nogami. Po prostu wiesz, co jest najważniejsze oraz ile czasu orientacyjnie potrzebujesz na wykonanie danych zadań, a zatem możesz podjąć lepsze decyzje.

Kiedy mowa o priorytetach, warto przypomnieć sobie o regule Pareto 20/80, czyli 20% tego co robisz ma wpływ na 80% sukcesu. Co z tego wynika? Ano, że im bardziej będziesz się orientował na tych właściwych 20%, czyli na tym, co tak naprawdę ma znaczenie, tym bardziej oraz tym częściej będziesz osiągał sukcesy, którymi jesteś zainteresowany. Co trzeba zrobić? Zidentyfikować właśnie te 20% działań, które są dla Ciebie kluczowe. Gotów? No to zabieraj się do roboty. Weź kartkę, długopis i zacznij wypisywać wszystkie te elementy, które są dla ciebie istotne w danych obszarach, które cię interesują. Jak chcesz być bardziej efektywny w pracy, to skup się na tych 20%, które mają kluczowy wpływ na Twoje rezultaty.  Jeżeli nie wiesz, to zapytaj swojego szefa, co faktycznie jest najbardziej istotne? Ewentualnie, jeżeli jest jakiś kolega czy koleżanka w pracy, którzy mają świetne wyniki, weź pod lupę ich 20%, które ma najistotniejszy wpływ na ostateczny wynik. Musisz to wiedzieć, jeżeli faktycznie chcesz się skupić na tym, co  najbardziej przybliży Cię do realizacji Twoich celów.

Czy to wystarczy? Nie! Absolutnie nie! Musisz jeszcze przygotować swoje otoczenie, aby wsparło cię w tym co chcesz robić, bo inaczej mimo tego, że będziesz miał priorytety, że będziesz miał plan, że nawet będziesz miał energię, żeby zrobić to co chcesz, Twoje otoczenie zniweczy wszystko.  Nie będę mówił o tym zbyt dużo, aby zanadto się nie powtarzać, jednakże nie chciałbym zostawić  Cię z niczym, dlatego zapraszam Cię do innego mojego artykułu na blogu.

Zobacz w co z Tobą gra Twoje otoczenie


Tam jest dosyć sporo na temat otoczenia oraz o tym, w co ono z nami gra i jak sobie z tym radzić. Gorąco zachęcam do przeczytania czy też nawet do posłuchania tego artykułu, ponieważ otoczenie to jeden z tych parametrów, który często jest ignorowany, a który to zupełnie zmienia warunki gry, a co za tym idzie, ma kluczowy wpływ na to jak wiele swoich zamierzeń osiągniesz w życiu. 


Skupienie ma nie tylko wpływ na to, co osiągasz, ale również na to, jak się czujesz, zgodnie z zasadą, że albo widzisz szklankę na wpół pełną albo na wpół  pustą. Na co dzień można to zaobserwować, w naszym podejściu do pewnych problemowych sytuacji, kiedy to albo skupiamy się na tym jak wielki problem mamy oraz na lamentowaniu, albo na jego rozwiązaniu. Optymista widzi szanse, możliwości, natomiast pesymista raczej skupia się na problemach. Z pewnością warto połączyć ze sobą oba podejścia, tzn. być optymistą, ale również przygotować się na różne okoliczności rozwoju wydarzeń, nie tylko na te optymistyczne.

Pułapki oraz zagrożenia

Skupienie na jednej rzeczy wydaje się być rozwiązaniem na wszelkie problemy, jednak czają się tutaj również pewne zagrożenia, o których również dobrze jest wspomnieć, aby być ich świadom i umiejętnie się obronić przed nimi.

Przede wszystkim totalne skupienie na celu, który chcemy osiągnąć, może być dla nas oślepiające, tzn. zdajemy się niczego innego nie zauważać, bo jesteśmy tak bardzo zdeterminowani, aby go zrealizować. Sprawiamy wrażenie jakbyśmy mieli klapki na oczach. Jesteśmy totalnie zafiksowani. Taka sytuacja może być szczególnie niebezpieczna, kiedy zapętlamy się w naszym myśleniu na jakichś lękach i wydaje się, że nie jesteśmy w stanie się od nich odciąć. W skrajnych przypadkach prowadzi to nawet do depresji.


” Znam swoje wady ale dobrze jest mi ze sobą.”

Roger Daltrey

Inna sytuacja, to skupienie na własnych skłonnościach. Jeżeli czujesz do czegoś pociąg, to tym bardziej dana rzecz czy zachowanie z tym związane, przyciąga Twoją uwagę. Po prostu wychwytujesz nawet najdrobniejsze detale, które w jakiś sposób są powiązane z Twoją skłonnością. Szukasz okazji, aby zanurzyć się w danej skłonności. Prawdopodobnie jednym z najprostszych przykładów może być picie alkoholu. Jeżeli masz skłonność do tego, to szukasz wszelkich okazji, wszelkich sygnałów, aby się napić. Wiele z Twoich automatycznych skojarzeń poprowadzi Cię właśnie ku temu zachowaniu. W takiej sytuacji często mówimy już o uzależnieniu. Oczywiście skupienie na własnych skłonnościach nie musi być negatywne, np. jeżeli bardzo interesujesz się gotowaniem, to znów jesteś wyczulony na wszelkie tematy z tym związane. Twój radar bacznie obserwuje, to co się dzieje dookoła i wyłapuje wszelkie okazje, aby zagłębić się właśnie w tym, pomijając inne możliwości, które są bardziej zauważalne dla innych ludzi.

Podsumowując, skupienie na jednej rzeczy umożliwia nam osiąganie naszych zamierzeń, powoduje, że zdecydowanie jesteśmy sprawniejsi w nauce nowych rzeczy, zauważaniu nowych zjawisk oraz pełniejszego przeżywania różnych doświadczeń np. oglądania filmu czy czytania książki. Mało tego, dzięki niemu możemy wchodzić w stan flow, czyli w stan, kiedy czujemy się zatraceni w czasie, nic innego nie istnieje, można powiedzieć, jesteśmy w jakiś sposób szczęśliwi, bezgranicznie zatopieni w danym działaniu. Z drugiej jednak strony, musimy czuwać nad tym, aby ustalić pewne granice, warunki brzegowe, aby nie popadać w pewne obsesje czy zafiksowanie na punkcie czegoś, aby nie stracić kontaktu z rzeczywistością.

Mam nadzieję, że ten artykuł, chociaż w niewielkim stopniu, pozytywnie wpłynie na Twoje życie oraz samopoczucie. Jeżeli spodobał Ci się ten wpis na blogu, to podziel się nim z innymi. Jeżeli  chcesz być informowany na bieżąco o nowych wpisach na moim blogu oraz materiałach wideo lub audio, to zapraszam Cię do subskrypcji mojego newslettera.

Od zera do własnego bohatera. Powiem Ci co zrobić. Druga rzecz

Tekst oraz nagranie: Tomasz Baryła